niedziela, 9 listopada 2008

Beaune

Troszkę zaniedbałam bloga ostatnimi czasy... co nie znaczy że się u mnie mało dzieje. Zaniedbanie jest raczej winą mojego małego demona perfekcjonizmu który mi podpowiada, że nie można wrzucać zdjęć z wycieczek bez jakiegoś konkretnego opisu... Więc idę za jego głosem, studiuję historię Beaune, które dziś odwiedziliśmy i wreszcie dorzucam zdjęcia! A zdjęcia z zeszłotygodniowej wycieczki będą później (ale będą!)


Szpital świętej Trójcy czyli Hospicjum w Beaune zwane też Hotel-Dieu de Beaune powstał w XV wieku z fundacji Nicolasa Rolina (kanclerza na dworze Filipa Dobrego, znanego z resztą z obrazu Rogera Van der Weydena) i jego żonę Guigone de Salins. Na początku wahano się nad miejscem po między Beaune a Autune, ale wybrano to pierwsze ze względy na brak wcześniejszej dużej fundacji religijnej. Niestety, zwiedzaliśmy w deszczy, co zdecydowanie pozbawiło uroku typowe burgundzkie dachy.




Szpital przyjął pierwszego chorego w styczniu 1452. Od tego czasu aż do XX wieku leczono tam za darmo starców, obłożnie chorych, sieroty i wszystkich których nie było stać na opiekę. Dzięki licznym datkom szlachetnie urodzonych hospicjum było wciąż rozbudowywane i wyposażane w nowe dzieła sztuki, tak iż wkrótce szpital stał się prawdziwym "pałacem ubogich".
Na zdjęciach tak zwana "grande salle de povres" czyli pierwsza z wybudowanych i największa. Na samym jej końcu znajduje się kaplica oddzielona jedynie przegrodą, do której to kaplicy Rolin zamówił tryptyk z Sądem Ostatecznym u Rogera Van der Weydena. Tryptyk znajduje się cały czas w hospicjum, został jedynie przeniesiony do innej sali. Ale nigdy nie opuścił miejsca swojego przeznaczenia (podczas rewolucji francuskiej zpaćkali go farbą dla niepoznaki)! W kaplicy jest też pochowana Guigone de Salins. Jednak wszystko co oglądamy jest w dużej mierze XIX-wieczną rekonstrukcją zrobioną przez Maurice Ouradou, który był zięciem Viollet-le-Duca (sic!)
A tak na marginesie w takich łóżkach kładziono zazwyczaj po dwie osoby (i cieplej i oszczędnie!)












Monstrancja z kaplicy (francja, XIX w.)









A tu fragment posadzki: rekonstrukcja M.O. i oryginalna.


Wzór jest utworzony z monogramów Nicolasa Rollin i Guigone de Salins oraz dewizy "Seulle etoile (*)" która ma sie odnosić do Guigone która jest jedyną o której myśli Rolin.







Nicolas Rolin powołał w 1459 nowy zakon do obsługi szpitala, Siostry szpitalniczki z Beaune (tłumaczenie własne, Soeurs Hospitalieres de Beaune), które łączą (bo istnieją do dziś) w swojej regule życie klasztorne z pomocą ubogim.

Sala św. Anny zarezerwowana dla szlachetnych pacjentów



Kuchnia









Oraz sala św. Hugona z malowidłami Isaaca Mollion









Jest też apteka, a w niej prawnuczka aptekarza ;)





Zwiedziliśmy też Kolegiatę Notre-Dame w Beaune. Wybudowana w połowie XII wieku, była jednym z ostatnich wielkoch kościiołów romańskich w Burgundii. Po pożarze w 1272 odbudowana już w stylu gotyckim. A w XIX wieku "konserwowana" przez Viollet-le-Duca!



I święta Tereska na koniec...



4 komentarze:

strusiowym okiem pisze...

tego perfekcjonizmu to gratuluję, mnie się nigdy nie chce umieszczać notatek pod zjdęciami :)

strusiowym okiem pisze...

ps

"gratuluję", żeby nie powiedzieć zazdroszczę ;)

helen pisze...

Marta, ja bym powiedziała że twoje zdjęcia po prostu mówią same za siebie :))

Andrzej Betlej pisze...

Ładne. Bardzo ładne.