Herbata i ciastka u Eloi - chyba nie moglo być nic lepszego na zimne listopadowe popołudnie
A to Tigru, kot Eloi, który z zaciekawieniam obserwował padający śnieg...
Śnieg padał i padał aż w końcu zrobiło się na prawdę zimowo - to widok z mojego akademika(myślałam że jak wyjadę na semestr zimowy na Erazmusa do Francji to unikne tego białego okropieństwa...)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz