sobota, 29 listopada 2008

Śniadam

Wyrównaj do środka

ostatnio jadam: bagietkę z szynką parmeńską, pesto i camambertem. Neskę 3 w 1 (jeżli nie myśli się o niej jak o kawie to jest ok)
czytam: autobiografię Marleny Dietrich (po francusku)


5 komentarzy:

Andrzej Betlej pisze...

Na litość faraona. Gdzie Ty jesteś? helenko, czy to na pewno stypendium, a nie jakiś zakład karny???

helen pisze...

O ile mi wiadomo w zakładach karnych raczej nie podają szynki parmeńskiej na śniadanie... ;)

Andrzej Betlej pisze...

Chodziło mi głównie o ten napój kawopodobny, a i ta bułeczka cokolwiek jest bidna....

Odonów pisze...

Ja bym tam nie miał nic przeciwko. Bagietka jest zapewne prawdziwa, francuska, a i Szyneczka też wygląda smakowicie.

Ładne zdjęcie.

Odonów pisze...

Brawo za Marlenę po francusku. Ale dopiero zaimponujesz mi jak przeczytasz życiorys Edith Piaff po niemiecku! A więc do dzieła! MAMA