Nie da się zwiedzić całego Luwru w jeden dzień. Ale można zobaczyć naprawdę baaardzo dużo i nam z Karoliną się to udało :)


Piramida bardzo fotogeniczna, zarówno z zewnątrz



Jak i od wewnątrz

M.A.


Adriaen de Vries

Czyja
nózia? (tak się pytał że niby nie wie czyja!)


I takie sprytne tabliczki żeby nie dotykać dzieł bo się wytrą

A ten pan jest też w muzeum w Dijon w postaci kopi (oryginał to tzw. Gladiator Borghese, ok 100 p.n.e.)

Nawet zamknięte sale nam się podobały, rzeźby pod folią są bardzo malownicze



Sztuka Etrusków (albo jak niektórzy wolą Chytrusków)

I wycieczki Japończyków które tylko przebiegały od jednego highlightu do drugiego...

Sporo czasu spędziłyśmy na sztuce starożytnego Egiptu


Koty w dużych ilościach!!!



Małpeczka na głowie (bóg Toth ochraniający faraona)

Łyżka egipska


No trochę tego Francuzi wywieźli z Egiptu...

Z resztą nie tylko z Egiptu... Dekoracja pałacu Sargona II, Mezopotamia



No i przerwa na kawę...


Co to za obrazy??



Nie Braque też sztuki XX wieku ;)

Archimboldo

św. Dominik, Fra Angelico

Wolna ale bez głowy

Galeria Rubensa z cyklem dla Marii Medycejskiej


A Vermeera mi wywieźli (całe szczęście tylko
Astronoma,
Koronczarka była)

No i moje ulubione kwiatki...

Z odbijającym się oknem

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz