wtorek, 3 lutego 2009

specialite de la maison: la greve

Odnoszę wrażenie że we Francji strajk jest czymś w rodzaju sportu narodowego....

Zaczynają strajkować już od najmłodszych lat: przedszkola

w Dijon

i w Paryżu


A w zeszły czwartek było naprawdę wesoło

Strajkowały autobusy (jeździły bardzo rzadko i tylko do 19:30)

Uniwersytet był (symbolicznie) zablokowany. Do dzisiaj nie wszystkie zajęcia się odbywają a studenci wciąż nie mają wyników egzaminów bo profesorowie strajkują...


A rozchodzi się główni o tego pana

Tak było w mieście





Jak już mówiłam, zaczynają od najmłodszych lat...
















Brak komentarzy: