niedziela, 11 stycznia 2009

Cebula poszła zimować

Niestety moja roślinka przekwitła i uznałam że należą się jej wakacje. Jako że nie posiadam tutaj tak wspaniałego wynalazku jakim jest parapet zewnętrzny na którym można by było coś położyć, musiałam zmontować taką sprytną konstrukcję. I oto moja cebula dynda teraz radośnie za oknem!




2 komentarze:

Andrzej Lech pisze...

jak na dziewczyne taternika perfekcyjne węzły jestem z Ciebie dumny:)

Anonimowy pisze...

hmmm... a ja myslalam, ze to marynarz jest bardziej od wezlow niz taternik ;-)
pozdrawiamy cebule! :D