sobota, 10 stycznia 2009

Znowu okno

No trudno, proszę się przyzwyczaić że widoki z okna są lejtmotywem tej strony. Po pierwsze dlatego że sporo siedzę teraz w pokoju i uczę się (tak, jestem na erazmusie i się uczę). A po drugie dlatego że co spojrzę za okno to nie mogę się powstrzymać żeby nie chwycić za aparat. Co prawda zdjęcia i tak nie oddają wszystkich subtelności, pół-tonów i odcieni nieba nad Diżonowem ale zawsze to jakaś namiastka.

No węic dziś było tak:

Z mojego okna


I z okna Kariny


1 komentarz:

Anonimowy pisze...

dawno temu, czego juz najstarsi ludzie nie pamietaja, mialam bloga pt. widok z okna. chodzilo mi o uchwycenie zmian krajobrazow w moim zyciu+dostrzezenie rzeczy, do ktorych oczy sie przyzwyczajaja ;-) niestety blog umarl smiercia naturalna, ale do dzis mam zrozumienie dla takich zdhec :D tak wiec: fajowe masz te widoki z okna. ja obecnie widze rzad domkow i wspominam stare czasy, kiedy lepiej bywalo ;-) ciesze sie, ze aktualizujesz swojego bloga! Yeah!:D